No to się w Szecji zagotowało. Po występie swojego szefa w jednej z tamtejszych telewizyjnych śniadaniówek, pan inspektor Anders Karlsson z Göteborga nie wytrzymał i publicznie przeprosił Szwedów za to, ze jego szefem (szefem przy okazji całej Szwedzkiej Policji) jest "totalny nieudacznik" Dan Eliasson i proponuje temu szefowi, żeby poprosił rząd o przeniesienie na inną funkcję, bo zrujnował Policję za swoich krótkich w niej rządów. 
Artykul z jego apelem w dwie godziny zebrał ponad 13 tys. lajkow na FB, i rosnie. O co poszło??? Już tłumaczę.  

 

W swoim apelu dokładnie napisał "Przepraszam wszystkie ofiary przestępstw, że moim szefem jest Dan Eliasson. Przepraszam, że przejmuje się przede wszystkim mordercą, a nie ofiarą. Przepraszam". W swoim artykule tłumaczy on, że czarę goryczy przelało wystąpienie tegoż pana szefa wszystkich szefów w Szwedzkiej Policji w śniadaniowym programie szwedzkiej TV Publicznej 26 stycznia. (Cały artykuł znajdziecie na stronie Expressen)
Rozmawiano w nim o niedawnym zabójstwie Alexandry Mezhers w ośrodku dla samotnych mężczyzn. Gościem, który miał tę sprawę widzom wyjaśnić był oczywiście Dan Eliasson. Szef Policji poświęcił ofierze dosłownie kilka sekund i przeszedł do rozwodzenia się nad tym jak źle musi się czuć biedny morderca i co doprowadziło go do takiego stanu, że aż zadźgał tę młodą dziewczynę. 
To właśnie skłoniło nowego szwedzkiego bohaterado wyrzucenia z siebie tego wszystkiego, co sporo funkcjonariuszy tamtejszej Policji od dawna dusił w sobie. 
Czytelnicy w komentarzach przyjęli tę wypowiedź z entuzjazmem. A tylu lajków nie wiedziałam pod żadnym artykułem z tutejszej prasy. 

Pewnie wielu z nas czuło kiedyś potrzebę wykrzyczenia światu prawdy o swoim szefie. Myślicie, że zrobił dobrze? Bo ja się z nim zgadzam co do słowa. 

No i cóż, że ze Szwecji, Helena Gunnarsson