Do wszystkich utyskujących, że "tylko u nas trzeba płacić za oglądanie Euro, a np. Niemcy mają za darmo". W kilku bardzo prostych, czytelnych i uprzejmych punktach, które są odpowiedzią na Wasze utyskiwania, i na wiele pytań i wątpliwości, które od Was otrzymuję. 

Rzecz ma się tak.

 

 
1. Nigdzie nie jest za darmo. Tam gdzie wydaje się Wam, że jest, jest to po prostu rozłożone na raty, które wpłaca się jako tzw. abonament, opłata audiowizualna itp.

2. Taka opłata w Polsce wynosi ok. 180 zł rocznie

3. Gdybyście wszyscy płacili ów abonament/opłatę regularnie, naszą Telewizję Publiczną też byłoby stać na konkurowanie w przetargach na bardzo drogie imprezy sportowe z komercyjnymi stacjami.

4. W takich Niemczech, których przykład przywoływany jest często, płatność abonamentu jest powyżej 80 proc. Dodam, że ta opłata jest wyższa niż 180 zł., a Niemców jest sporo więcej niż nas. Stąd Niemiecką telewizję publiczną stać na dużo więcej. A i tak nie może kupić wszystkiego. I zdarza się, że to Niemcy, chcąc "za darmo" obejrzeć jakieś sportowe wydarzenie, nerwowo na dekoderach i w internetach szukają otwartego sygnału polskiego nadawcy.

5. To, że Polsat "zakodował" część przekazów z Euro, nie wynika z tego, że "jesteśmy bogatsi od Niemców i innych krajów w Europie i możemy sobie pozwolić na takie ekstrawagancje", ani nawet z tego, że pan Solorz-Żak jest pazernym i złośliwym człowiekiem chcącym nam zagrać na nosie, tylko z tego, że mamy tu nad Wisłą rynek reklamowy, który nie pozwala tego wydarzenia udźwignąć (bez wsparcia abonamentowego jakie mają media publiczne) opierając finansowanie wyłącznie na spotach i sponsorach. A to jest zwykły interes. Kupił taniej, żeby sprzedać z zyskiem. Proste.

6. Jest to bardzo dobry zabieg prosprzedażowy i lojalnościowy wobec klientów szeroko rozumianej grupy Polsat. Wszak dostęp bez dodatkowych opłat mają klienci Plusa, Cyfrowego Polsatu i kilku jeszcze innych podmiotów. Tak jak w przypadku niegdysiejszych mistrzostw świata w siatkówce. Okazało się, że "warto być z nami, bo my swoich klientów nie naciągamy na dodatkowe opłaty, a jak mamy coś wyjątkowego, to się z Wami dzielimy". Świetny, czytelny przekaz.

7. Nie możecie jednocześnie mówić ludziom, żeby płacili za to co Wy im sprzedajecie, oferujecie, i domagać się od innych, żeby Wam swoją pracę rozdawali.
 
PS. Nie, nie dostałem od Polsatu bonusa w postaci dostępu do specjalnych kanałów na Euro, i brakujące mecze, które chcę zobaczyć oglądam w ZDF, z niemieckiego rozumiejąc wyłącznie niektóre nazwiska graczy i TOR.