Całe to zamieszanie, walka Kurskiego o to, żeby piłkarskie Euro, a właściwie mecze Polaków, były do zobaczenia w TVP to nic innego, jak szastanie publicznym groszem w imię propagandy. Nie wierzcie Kurskiemu, kiedy będzie przemawiał przekonując, że nadludzkim wysiłkiem dał narodowi piłkarską rozrywkę w trosce, żeby każdy Polak mógł zobaczyć wysiłki naszych piłkarzy, bo każdy Polak zasługuje na to. Brednia. Nie dajcie sobie wmówić takich bzdetów. 

Przecież mecze Polaków i tak byłyby nadawane w Polsacie otwartym. Muszą być, bo takie jest prawo. I interes też jest taki, bo oglądalność będzie szalona. Żadnej łaski pan Kurski nam nie zrobił tym przejęciem od Solorza. Za to spore wyda pieniądze żeby dobrze zrobić swoim przełożonym. 

 

Prawda jest taka, że nie o dobro widzów i kibiców Kurskiemu chodzi, a o to, żeby za publiczne pieniądze zabezpieczyć możliwość odpowiedniego ogrzania się przy okazji występów „naszych dzielnych chłopców” przez panią Premierkę, pana Prezydenta i ich szefa, Pierwszego Kibica Rzeczypospolitej. I oczywiście pomniejszych słusznych kibiców, i nadania wydarzeniu odpowiedniego narodowego wymiaru i oprawy. Tego Polsat zagwarantować nie mógł. Nie można było zostawić takiej okazji przypadkowi. A skoro płaci za to pan, pani, społeczeństwo, tym negocjacje są łatwiejsze.

Kurskiemu zależy na tym bardzo, bo jeszcze jako szeregowy poseł wygadywał głupoty o tym, że TVP powinna emitować każdą imprezę z udziałem Polaków. To po pierwsze. Po drugie chce zasłużyć się czymś w oczach swoich przełożonych, bo niebawem po wejściu dużej ustawy medialnej, ważyły się będą losy jego prezesowskiej posady. Po trzecie wreszcie, uwielbia się chwalić, a to będzie niezła okazja.

A i pozycję negocjacyjną ma niezłą, bo może panu Solorzowi za odstąpienie mu tych meczów obiecać jakieś bonusy, korzyści – choćby pozorne – które załatwią jego koledzy z Rządu i z PiS-u. Kwestią pozostaje tylko to czy właścicielowi Polsatu coś obiecali, czy czymś mu grozili?

W każdym razie za chwilę zamelduje Pan Kurski „wykonanie zadania” Prezesowi Całej Polski, i już przystąpi do układania listy obecności kolejnych polityków w antenowych wejściach przy okazji zbliżającego się Euro. W TVP będzie można zobaczyć – prawdopodobnie – 11 meczów. W tym wszystkie mecze Polaków, i fazę pucharową.

PS. Skutek uboczny będzie taki, że doprowadzi do tego, że oczywiście będę kibicował naszym piłkarzom, ale jednak łatwiej będzie mi znosić ich ewentualne przegrane. Bo jak nasi przegrają, to i propagandowy efekt będzie mniejszy.