Gdybyście naprawdę chcieli dać znać, że zawodowy etos i zwyczajna ludzka przyzwoitość mają dla Was, dla nas znaczenie, z równym zapałem co do bojkotu „Wiadomości”, nawoływalibyście do bojkotu RMF dopóki znajduje u siebie miejsce na takie indywiduum jak Ziemiec Krzysztof. Nie chodzi o to, żeby ograniczać dostęp do mikrofonu osobom z szeroko pojętego obozu władzy, chodzi o to, żeby nie było miejsca na ludzi bez zasad, funkcjonariuszy pionu propagandy. Po prostu. 

Wszystkim, którzy tak się nadymają pewnością, że za swoje kłamstwa i manipulacje, dzisiejsi wysługiwacze PiS-u z #Wiadomości tzw. TVPiS w przyszłości zapłacą choćby środowiskowym ostracyzmem przypominam, albo informuję, że taki pan Ziemiec Krzysztof na przykład, mimo niegodziwości jakich dopuszcza się prowadząc i przygotowując „Wiadomości” nadal ma swoją autorską audycje w radiu RMF FM. W najpopularniejszym i najbogatszym radiu w naszym kraju.
Koledzy dziennikarze kłaniają mu się, podają ręce i miło sobie z nim gawędzą. I firma płaci mu za tę audycję. Jemu nie przeszkadza, że są to NIEMIECKIE pieniądze, a RMF nie przeszkadza, że współpracują z osobą, która sprzeniewierza się nie tylko zawodowej, ale zwyczajnej ludzkiej uczciwości.

Nie mówcie mi więc o tym, że są jakieś zasady, że będzie jakieś „płacone” itd. Nigdy nie było, teraz nie ma, i w przyszłości nie będzie.

 

Swoją cenę płacą tylko uczciwe szaraki, dla których ważny jest zawodowy etos, którzy mają sumienie itp. Ziemce, Holeckie i inne pereiroadamczyki świetnie sobie poradzą w każdych okolicznościach. Bo to oni są każdej władzy potrzebni żeby ją wspierać, a nie tacy, którzy mają jakieś wątpliwości.
Tacy są potrzebni, na których można liczyć. Takich, którym nie przeszkadza kiedy muszą zaprzeczyć sobie, z jednakim entuzjazmem wygłosić komunikat i potępić go przy najbliższej okazji, jeśli tego wymagała będzie władza. Tak jak zrobił to imć Ziemiec Krzysztof przy okazji rocznicy wyborów 4 czerwca, a co pokazuję na poniższym filmiku.

Przykrość dodatkowa jest taka, że ten wyzuty z zasad zawodowej przyzwoitości człowiek pisze książki o dzielnych ludziach, i siłą rzeczy łączy swoje godne zapomnienia nazwisko z ich nazwiskami. Przykre to.
Niestety nie to tylko problem mediów, i nie tylko w Polsce. Pojęcie etyki jest mgliste i najczęściej dotyczy innych. Nas rzadziej. To jest codzienność polskiego biznesu, polityki, religii... Jeśli chce się być człowiekiem zasad, trzeba liczyć się z dość ograniczonymi możliwościami, profitami i szansą na sukces mierzony pieniądzem. Pokusa żeby pójść z nurtem jest więc duża, a wybory jak żywcem wyjęte z niegdysiejszego kina moralnego niepokoju.
Ziemiec Krzysztof, Adamczyk Michał, Holecka Danuta czy Klarenbach Adrian dokonali swoich wyborów. Poszło im łatwo również dlatego, że wiedzą jak mało znaczy zawodowy etos, jak dobrze żyje się w świecie skrajności, i że ich wartość na przyszłość rośnie proporcjonalnie do ich dzisiejszego entuzjazmu wspierania władzy i rzygania pogardą na jej przeciwników.

 

Zapraszam również do Codziennego Polecaja TV.