Poooora na dobranoc, bo już księżyc świeeeeeeci, dzieci lubią misie, misie lubią dzieci. Ech, oglądało się. "Miś Uszatek" ze swoim klapniętym realizowany przez wytwórnię Se-Ma-For był sympatią ładnych kilki pokoleń małoletnich. Moją też. I to nawet mimo wątpliwych etycznie momentów - które jednak moją uwagę zwróciły dopiero niedawno - w których mama prosiaczka, pani Świnia woła swojego synka i jego kolegów na obiad serwując im szyneczkę. Takich smaczków jest zresztą więcej. Ale ja przecież nie o tym. Przynajmniej nie teraz. 

Teraz chcę dowiedzieć się co myślicie o nowej odsłonie przygód Misia Uszatka, któremu towarzyszy Zajączek. Pytam, bo powstaje film, w którym głosów Misiowi i Zajączkowi użyczają Maciej Stuhr i Czesław Mozil. Inne nazwiska zaangażowane w projekt znajdziecie na końcu załączonego filmiku. Jeśi Was zainteresuje, czemu dacie wyraz choćby w komentarzach, albo na moim lub grupowym (w telewizji pokazali) FB, to dostarczę więcej szczegółów. Ale od razu uprzedzam, żebyście nie stawali jeszcze w kolejce po bilety. Szczęśliwy finał, to jeszcze pewnie dwa, trzy lata. 

 

A tak to będzie wyglądało. W przybliżeniu, bo premiera pewnie jakoś za trzy lata, jak wszystko pójdzie dobrze, oczywiście, więc może się jeszcze trochę pozmieniać. 


MIS_USZATEK_PROMO_subtitled from TFP on Vimeo.