W rosyjskich telewizjach, zwłaszcza w publicystycznych programach na żywo, których tam jest naprawdę jest sporo, dzieją się rzeczy najróżniejsze. Czasami kończą wyzwiskami, czasami oblaniem kogoś z uczestników wodą czy tym co akurat mają w szklankach, a czasami pojedynczym klapsem lub ogólnym mordobiciem. Tym razem z udziałem naszego rodaka.  
Po twarzy dostał pan Tomasz Maciejczyk. Słusznie dostał? I jak skończyłoby się to u nas? 

 

Tym razem po głowie oberwało się naszemu obywatelowi. Pan Tomasz Maciejczyk wystąpił w rosyjskiej telewizji, i powiedział Rosjanom, że "żyją w gównie", czym zirytował najpierw pana prowadzącego program, który kazał mu wyjść ze studia replikując, że to ów pan Tomasz żyje w gównie (w domyśle na pewno było "i twoja matka też"). Potem zrobiło się jeszcze nieprzyjemniej. Dyskutanci skrócili bowiem dystans i doszło najpierw do słownych, potem ręcznych przepychanek. A skończyło się ciosem wymierzonym naszemu rodakowi przez byłego prorosyjskiego ukraińskiego deputowanego Igora Markowa. Krótko mówią nasz dostał w łeb.

To źle, że dostał, bo to zawsze słabe jak się ludzie biją, ale przyznam, że cała ta sprawa skłoniła mnie do zadania sobie pytania, jak odbyłoby się to, w którejś z naszych telewizji? Gdyby na przykład Niemiec, Czech, Rosjanin czy inny zagraniczny gość w programie na żywo powiedział,  że "żyjecie w gównie", to jakiej mógłby się spodziewać reakcji? Doszło by do rękoczynów? Jak zareagowałby prowadzący?

Jakieś pomysły?

Tu zobaczycie to co najważniejsze: 

A z samym panem Tomaszem Maciejczyjkiem, o którego istnieniu dowiedziałem się dopiero przy okazji tej sprawy też dziwna trochę sprawa, której jednak wyjaśniać nie zamierzam, bo to jest w całej historii istotne mało. W każdym razie w serwisie "Wschodnik.pl, nowiny z Ukrainy" czytam, że w kwietniu "Służba Bezpieczeństwa Ukrainy uznała polskiego dziennikarza Tomasza Maciejczuka za rosyjskiego propagandystę i zakazała wjazdu do kraju na 5 lat", na jego FB widzę jak pozuje z Polską flagą z napisem „Solidarni z Ukrainą”. Podobno związany jest z fundacją Otwarty Dialog.

Cały odcinek programu możecie obejrzeć pod linkiem niżej, ale nie warto