Wreszcie skończyły się igrzyska olimpijskie i kanały telewizyjne, zwłaszcza te mniejsze, mogą odetchnąć. Wydaje się, że widzowie wreszcie zapragną oglądać coś innego niż sport. Bo chociaż za sprawą różnicy czasowej igrzyska w Rio nie były aż tak wielkim hitem jak igrzyska w Londynie, ale mimo wszystko zawładnęły dużą częścią widowni. 

Miniony weekend (19-21.08) nie opierał się jednak tylko na sporcie. 

 

W piątek 19 sierpnia programem nr 1 w tzw. targecie 16-49 (czyli tym przedziale wiekowym, który przynosi najlepsze dochody) były „Fakty TVN” (prawie 760 tyś. widzów w każdej minucie). Numerem 2 był program „Biało-czerwoni w Rio”, który zgromadził średnio 450 tyś widzów w każdej minucie. „Teleexpress” był na miejscu trzecim z wynikiem 440 tyś widzów w każdej minucie. 

Jednak ciekawsze jest to, co się dzieje poza podium. TVP 1 może być zadowolona z piątkowego programu „Muzyczne Hity Teleexpresu”, który był najlepszym programem rozrywkowym dnia i pokonał wszystkie filmy na wszystkich kanałach.

W sobotę też ciekawostka, bo w grupie, 16-49, którą wydawało się, że na stałe zdobyły „Fakty”, tym razem wygrały „Wiadomości”, które w każdej minucie oglądało ok. 715 tyś widzów. A „Fakty” tylko 542 tyś. No proszę! Może prezes Kursko przeprosi się jednak z badaniami Nielsena.
Najlepszą pozycją rozrywkową był film „Ślubne wojny” w TVP1 (prawie 700 tyś widzów każdej minucie). Polsat miał duże wydarzenie muzyczne w prime-time i poszło im całkiem dobrze, tzn. przekonali prawie 478 tyś widzów w każdej minucie (wciąż zajmujemy się grupą 16-49).

W mniejszych kanałach, sukcesem okazał się „S.W.A.T. Jednostka specjalna” w TV Puls (209 tyś AMR) i „Vinci” w TVN 7 (prawie 288 tyś AMR). Krótko mówiąc lekka przemoc, sensacja i znane tytuły i dobre nazwiska w obsadzie zawsze dają dobre rezultaty.

W niedzielę 21 sierpnia, hitem dnia była „Kabaretowa noc pod gwiazdami” w Polsacie, która przyciągnęła 1 mln 110 tyś osób w każdej minucie (grupa 16-49). Kabarety to zwykle pewniak, więc nie dziwi to, że Polsat mocniej wchodzi w ten gatunek. Koszt takiego programu jest relatywnie niski, a szansa na sukces – przynajmniej w badaniach – wysoka. A na „froncie informacyjnym” znowu zmiana. W niedzielę „Fakty” pobiły jednak „Wiadomości” (odpowiednio 862 tyś ARM vs. 671 tyś AMR).

Warto wspomnieć jednak, że ostatnio różnica między tymi flagowymi programami  informacyjnymi jest mniejsza niż jeszcze kilka miesięcy temu. Trudno mi powiedzieć dlaczego, bo nie śledzę uważnie tych programów. Być może zmienił się dobór tematów i narracja w „Wiadomościach”, bo nie sądzę, żeby w „Faktach” coś grzebali. Jest też kwestia wakacji, które generalnie nie sprzyjają dużym kanałom i jest to dla nich jeden z gorszych okresów w roku. Nie mówiąc już o tym, że ceny reklam są niskie więc zarobić dużo jest naprawdę trudno.

Spójrzmy zresztą na wykres oglądalności 3 programów informacyjnych od stycznia 2016 w targecie 16-49. Widać zmniejszającą się różnicę między „Faktami”, a „Wiadomościami” (zima vs. lato). Ale i tak najciekawsza będzie jesień. Ciekawe jak wyglądał będzie analogiczny wykres za okres wrzesień – listopad 2016.