Zanim ktoś zacznie „dementować” informację, jakoby Opole zrezygnowało z dystrybucji festiwalowych wejściówek po tym jak TVP wyłączyło z dystrybucji sobotni występ Jana Pietrzaka, zacytuję list Prezydenta Opola do prezesa Kurskiego, w którym rzecz wyjaśnia.

Swoją drogą, pewnie przykro musi być panu Janowi Pietrzakowi – jeśli jeszcze myśli czasem racjonalnie – że na jego koncert władza musi zwozić publiczność, zapewniając mu jej przychylność. Dla niego, i za jego zgodą robią to, z czego tak często się śmiał, co wytykał chwaląc się swoją niezależnością. Dojmująco to smutne, i w jego biografii – która mam nadzieję powstanie, bo to życiorys i twórca ciekawy – będzie niezły zakręt. A jego ustalenia z prezesem TVP dotyczące tego zabiegu, nie przyniosą mu chluby. Być może niechcący, ale stał się bohaterem własnych żartów. 
A fraza "władza wiezie entuzjazm autobusem" znajdzie pewnie miejsce w jakiejś udatnej piosence.  

 

W poprzednim opolskim wpisie zadałem kilka pytań prezesowi TVP. Na wszystkie znałem odpowiedź, ale wolałem zapytać. Wy wiedzieliście już co z tymi pytaniami zrobić, prawda? Prawda. Poszło jak kula śniegowa i dziennikarze zaczęli sprawę drążyć. Najciekawsza jest ta, związana z koncertem pana Jana Pietrzaka. Otóż pan prezes Kurski obiecał rzeczonemu, że nie będzie podczas jego koncertu gwizdów, a publiczność będzie spijała z ust pana Janka słowa jego pieśni, rymowanek i poezji - zapewne – wzniosłej. Jedynym sposobem, żeby to osiągnąć, było wyłączenie biletów na ów koncert ze zwyczajnej dystrybucji i przekazać je w tzw. dobre ręce. Rzecz trochę zalatuje Koreą Północną, ale prezes TVP nie ma poczucia obciachu, więc mu to nie zalatuje niczym. Pomocną rękę wyciągnęło zbrojne ramię rządu i przewodniej siły państwa, związek zawodowy Solidarność, który w ramach dobrej współpracy zdecydował się zapewnić odpowiedni nastrój. I dowiezie entuzjazm autobusami.

Miasto Opole nie wytrzymało, czemu trudno się dziwić. I w ten sposób doszło do tego, że nawet Opole zbojkotuje festiwal w... Opolu. Absurd? Owszem, spory. Ale dowożenie publiczności autobusami na koncert wybranego artysty, żeby ów pławić się mógł w entuzjazmie i miłości tłumów.
Gdyby ktoś chciał podważać doniesienia mediów w kwestii wyjęcia dystrybucji biletów na koncert Jana Pietrzaka, albo Solidarność zechciała tłumaczyć, że po prostu sobie kupiła bilety, zacytuję fragment listu Prezydenta Opola do Prezesa Kurskiego z 16 maja. Ot tak, żeby pozwolić uniknąć różnym rzecznikom niestosownych wystąpień.

W liście Prezydenta Opola do Prezesa Jacka Kurskiego, z 16 maja, do którego udało mi się dotrzeć, czytamy:

„Jednocześnie informuję, że Narodowe Centrum Polskiej Piosenki wycofało się z dystrybucji biletów na tegoroczny festiwal. Wynika to z informacji o odrębnej sprzedaży biletów na koncert Jana Pietrzaka, jaką otrzymał z TVP dyrektor NCPP - Rafał Paliwoda.”

Swoją drogą pewnie przykro musi być panu Jankowi – jeśli jeszcze myśli czasem racjonalnie – że dożył czasu, kiedy na jego koncert władza musi zwozić publiczność, i robi to. Dojmująco to smutne, i w jego biografii – która mam nadzieję powstanie, bo to życiorys i twórca ciekawy – będzie niezły zakręt. A jego ustalenia z prezesem TVP dotyczące tego zabiegu, nie przyniosą mu chluby.

A jego polityczne żarty – i te z przeszłości i te dzisiejsze - w tych okolicznościach mają niestety stempelek tzw. samozaorania. Ale pewnie tym się pan Janek też nie przejmie i będzie udawał, że wszystko jest jak być powinno. Ale fraza, że to WŁADZA ZWOZI PANU JANKOWI PUBLICZNOŚĆ, aż prosi się o piosenkę.

 

Zapraszam też do Codziennego Polecaja TV: "Polecaj Codzienny"