Krew, śmierć, zniszczenie i jeszcze trochę krwi. Dla lubiących krwawe horrory oparte na kilku prostych prezentacjach jeden do jednego jak można pozbawić życia w gwałtownym szale i dać się obryzgać krwią, będą zachwyceni. Teraz mają to bowiem w odcinkach. Serial „Ash kontra martwe zło” na HBO Go można oglądać juz od wtorku. Od soboty 5 marca bedzie można kolejne odcinki (po dwa) oglądać w Cinemax w soboty o godz. 20:00. 
A cóż to jest za serial? 

 

„Ash kontra martwe zło” to ociekający krwią i specyficznym humorem serial nie tylko grozy, kontynuacja kultowych filmów „Martwe Zło” i „Armia ciemności”. Główny bohater, Ash Williams powraca po trzydziestu latach, aby ponownie zmierzyć się z siłami ciemności.  
A przecież przez tych trzydzieści lat prowadził spokojne, kawalerskie życie. Wystarczył jednak moment nieuwagi, a słowa wyczytane z „Necronomiconu” przypominają mu o makabrycznych wydarzeniach z przeszłości, w opuszczonym domku w lesie. Siły zła ponownie wychodzą z ciemności i tylko on, tylko Ash może przeciwstawić się śmiercionośnym demonom i uratować nas wszystkich przed ostateczną zagładą.
 
Wspomniane filmy, których serial jest kontynuacją, czyli „Martwe Zło” i „Armia ciemności” były w latach 80. i 90. niezwykle popularne. A nawet stały się tzw. kultowymi.  Odpowiedzialny za ich sukces, reżyser Sam Raimi jest również twórcą serialu.
Produkcja Starz to nie tylko krew i zadawane tarczową piłą cierpienie, ale również niezła fabułą i nieco pokręcony humor, z solidną porcją makabry.
W rolach głównych Bruce Campbell, Ray Santiago, Jill Marie Jones oraz, i to jest przyjemność dla oka i duszy spora, Lucy Lawless, czyli jedyna i niepowtarzalna wojownicza księżniczka Xena.
Pierwszy sezon serialu to dziesięć
KOSZMARNIE ZABAWNYCH trzydziestominutowych odcinków :)