Czasami, zwłaszcza jak się ma umiarkowaną wiedzę o sprawach, o których się mówi, albo na które ma się wpływ, człowiek palnie coś i nagle okazuje się, że całkiem przypadkiem powiedział coś zgodnego z prawdą. Co prawda nie spodziewał się, że prawda go zaboli – bo nie po to przecież powiedział – ale trudno. W tym przypadku, takim zegarem, który choć zepsuty niechcący pokazał akurat właściwą godzinę, a raczej to godzina go znalazła, wystąpił redaktor Samuel Pereira. Gwiazda prawicy i jeden z prominentnych obecnie redaktorów, czy dyrektorów TVP. Konkretnie TVP Info. 

 

Otóż powodowany sylwestrowym uniesieniem, które udzieliło mu się od radosnych komunikatów swojego szefa, pana Jacka Kurskiego, że w czasie telewizyjnych sylwestrowych przytupajów swoją zakopiańską imprezą rozwalili system i pokonali tzw. konkurencję o kilka długości, i w kontekście linkowanego tytułu trysnął intelektem na twitterze.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Samozwańczym „elitom” zawsze wydawało się, że wszystko wiedzą lepiej, niż naród. Że Polacy „nie dorośli do demokracji”, że trzeba ich „oswajać z europejskością” i odciągać od wszelakich zabobonów", czyli sylwester a sprawa polska ;)”


Napisał tak dumny z siebie, nie wiedząc nawet, jak niniejszym strzelił piękną przewrotką do własnej bramki. Bo co tak naprawdę wynika z tego tytułu w tvp.info, poza tym, że faktycznie TVP odniosła spektakularny oglądalnościowy sukces w Sylwestra tak naprawdę? Otóż wynika tyle, że skoro sylwestrowy sukces jest dowodem na to, że ludzie głosują pilotami, bo wiedzą co czego chcą i co jest dla nich najlepsze, to świadczą o tym również wyniki oglądalności reszty całorocznej oferty TVP. A ta przegrywa konkurencją, którą nie są już nawet TVN czy Polsat, a TV Puls czy TV 4. Czyli, że ludzie mają ofertę telewizji w wersji proponowanej przez Jacka Kurskiego i jego zauszników w bardzo głębokim „poważaniu”. I właśnie tę samokrytyczną prawdę napisał portal tvp.info, przyznał Samuel Pereira i powtarza prezes Kurski. Przypadkiem im ta prawda wyszła, ale jednak. 
Bo wg badań prowadzonych tą samą metodą, którą badane były sylwestry wynika, że TVP1 odnotowała w 2017 r. największy spadek widowni (-13,6%), a TVP2 niewiele lepiej (-5,4%)

Tak panie redaktorze i panie prezesie. Nawet sukcesem trzeba się umieć chwalić. Bo niestety prawda jest taka, że TVP oglądalnościowo i pod wieloma innymi względami tonie. Jej wyniki ratują piki w postaci znanych i sprawdzających się od lat telenowel, i sportu (czyli rzeczy, które nie są Waszym dziełem, i nie Wy pracujecie na sukces).
Co ważne, sprawa „głosowania pilotami” istotna jest również, a może najbardziej, w przypadku programów informacyjnych. Jeżeli głosowanie pilotami w sylwestra uważacie za rodzaj wyznania Wam miłości, zaufania i potwierdzenie Waszego świetnego kontaktu z widownią, to jak tłumaczycie sobie odpływ widowni z „Wiadomości”? Jak radzicie sobie z tym, że „Teleexpress”, który był najpopularniejszym programem informacyjnym w Polsce już nim nie jest? Oczywiście w kontekście ogłaszania sylwestrowego sukcesu i entuzjazmu Prezesa na bazie danych dostarczonych przez firmę Nielsen, nie przyjmuję argumentów o tym, że badania Was krzywdzą.

A tak w ogóle, to cieszenie się i tak wielkie przeżywanie przez szefa TVP i jego zauszników tego, że wielka TVP „wygrała” z komercyjnymi stacjami wyścig na sylwestrowe potańcówki, obraża zdrowy rozsądek. Elementem Waszej misji jest oczywiście dawanie ludziom porządnej rozrywki. Ale nie ściganie się dla chwilowego podreperowania ego Prezesa.  Waszym zadaniem jest wypełnianie luk, a nie zapełnianie medialnego hałasu. Co dało to, że zorganizowaliście przytupaja? Czy od tego jakkolwiek świat, albo choćby TVP są lepsze? Nie. Ale o tym będzie już inny tekst.

Innym razem zatem możemy, z troską o media publiczne, porozmawiać i pewnie porozmawiamy o Waszych błędach, o różnych przyczynach i skutkach. Teraz pozwólcie, że tylko zaśmieję się z Waszej obłudy, bezradności i z Waszego nieogarnięcia.