Wielkimi krokami zbliża się premiera nowej odsłony Top Gear a na półkach księgarń pojawia się coraz więcej książek próbujących opisać fenomen tego programu. Albo po prostu autorzy chcą odciąć kupony od ciężkiej pracy zespołu produkującego program. Książka, o której napiszę kilka słów należy na szczęście do pierwszej grupy. Autorem jest niejaki Richard Porter.

Na początku pracy Richarda Portera w Top Gear pojawił się problem jak nazwać jego stanowisko pracy. Z braku lepszych propozycji stał się człowiekiem sprawującym „nadzór nad scenariuszem”. I tak zostało do końca. Jednak nie dajmy się zmylić błahej nazwie stanowiska pracy. Richard Porter to jeden z tych tajemniczych „producentów” w białym fartuchu, którzy wymyślali najróżniejsze zadania dla Jeremy’ego Clarksona, Richarda Hammonda i Jamesa Maya. Zadania, które były jednym z elementów wyjątkowości najpopularniejszego show motoryzacyjnego na świecie.

 

I teraz Richard Porter postanowił uchylić rąbka tajemnicy dotyczącej swojej pracy w książce „Top Gear od środka czyli And on That Bombshell”. Świadomie piszę „rąbka” ponieważ zawiodą się ci, którzy szukają pikantnych szczegółów czy oczekują obśmiewania konkretnych gwiazd, które jeździły „samochodem za rozsądną cenę”. Nazwiska pojawiają się, owszem, ale jedynie w pozytywnym kontekście.

Śledzimy więc na kolejnych kartach książki cały proces powstawania Top Gear od momentu zatrudnienia w programie pana Portera. Czyli od powrotu do Top Gear Jeremy’ego Clarksona w 2001 roku. Jak wyglądał casting na współprowadzących i dlaczego James May pojawił się dopiero w 2. serii „nowego” Top Gear (Clarkson nienawidzi słowa „sezon”. Podobnie jak nie uznaje koszul z krótkim rękawem). Jak wyglądał proces produkcyjny, skąd brały się pomysły na słynne wyprawy i odcinki specjalne? Jak bardzo odcinki były wyreżyserowane i dlaczego? Dlaczego pies Top Gear był obecny na ekranie tylko przez jeden sezon? I co właściwie się z nim potem stało?

Nie dowiemy się kim był ostatni Stig, za to poczytamy o jego dwóch poprzednikach. Tajemnicą pozostanie która gwiazda była najnudniejsza ani nie dostaniemy żadnych detali z okolic alkowy prowadzących.

Słowem – ciekawe uzupełnienie informacji dla fanów Top Gear i niezłe kompendium wiedzy dla początkujących.

Im bliżej końca książki tym robi się ciekawiej ponieważ autor po pierwsze nie ukrywa swojego żalu do Clarksona za wydarzenie, którego efektem było zakończenie produkcji Top Gear. A po drugie stara się odpowiedzieć na nurtujące wielu pytanie:  Dlaczego ten program był i jest tak bardzo popularny?

„(…)zapewne zauważyliście, że prezenterzy Top Gear pasowali do trzech typów osobowości, tworzących klasyczne komediowe trio: upartego lidera, zwolennika siłowego rozwiązywania każdego problemu; wiecznie podekscytowanego, energicznego koleżki, który sprawia czasami wrażenie odrobinę przygłupawego ; no i tego trzeciego, rozsądnego i spokojnego, na którego pozostali często nie zwracają uwagi. Top Gear to podręcznikowy wręcz przykład takiego tercetu.(…) to przykład typowego freudowskiego podziału na ego (Richard), superego (James) oraz id (Jeremy)(…)”

„(…)Były redaktor naczelny miesięcznika Top Gear wygłosił kiedyś pewne bardzo mądre słowa na temat naszego programu. Stwierdził, że nie ma nic zabawnego w tym, że głupi ludzie robią głupie rzeczy. Inteligentni ludzie robiący inteligentne rzeczy także nie są zabawni – za to przeważnie dość nudni. Zabawnie robi się dopiero wtedy, gdy inteligentni ludzie zaczynają robić głupie rzeczy(…)Na tym między innymi polegała atrakcyjność Top Gear: na możliwości obserwowania wpadek bystrych, elokwentnych ludzi, którzy robią to, czego bystrzy ludzie robić nie powinni.(…)”

I na koniec:
„(…)sukces Top Gear stanowił wypadkową wielu różnych czynników, które splotły się w jedyny w swoim rodzaju sposób. Trzech świetnie dogadujących się ze sobą prezenterów, mających wsparcie ze strony wspaniałego zespołu ludzi potrafiących wpadać na niezwykłe pomysły i realizować je z wyjątkową dbałością o szczegóły, zaczynając od pięknych zdjęć, a na precyzyjnym motnażu kończąc. (…) Zastanawianie się nad przyczynami sukcesu Top Gear przypomina dociekania, dlaczego Rolling Stonesi grają razem już tyle lat i odnoszą takie sukcesy, podczas gdy innym zespołom jakoś się nie udało. W końcu Rolling Stonesi to również kilku kolesi śpiewających i grających na instrumentach. Niby tak, a jednak nie do końca (…)”

Pozostawiam Wam to pod rozwagę i zapraszam do lektury. Czytać zawsze warto !!!

And on that bombshell….